Grupy
Grupy plemienne
Taki właśnie podstawowy model stosunków społecznych możemy obserwować nawet dziś w społeczeństwach plemiennych. Dobrym przykładem mogą tu być rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej, czyli Indianie. Jeszcze do niedawna, zanim Indianie zostali wypchnięci do rezerwatów i częściowo zasymilowali się z potomkami białych kolonistów, wśród plemion tych istniał cały szereg różnych form sprawowania władzy.
Na przykład zamieszkujący Wielką Kotlinę Szoszoni większą część roku spędzali w niewielkich rodzinnych grupach, czasami jednak, kiedy przychodziła pora polowania na króliki, pojedyncze rodziny łączyły się w większe grupy. Najbardziej doświadczony myśliwy zostawał tzw. Króliczym Wodzem - to on wybierał miejsce polowania, decydował, gdzie należy zakładać wnyki i dokonywał podziału złowionej zwierzyny.
Ze względu na okazjonalny charakter tych związków, co roku skład takich większych społeczności się zmieniał, a co za tym idzie, ubiegłoroczny Króliczy Wódz często bywał zastępowany przez innego, jeszcze bardziej doświadczonego myśliwego. Takie praktyki nie były wyłącznie domeną Szoszonów. Z różnych względów inne ludy zbieracko-łowieckie również łączyły się w większe grupy, często na wspólne zimowiska. Trwalsze były grupy tworzone przez rodziny spokrewnione ze sobą, zwykle przez małżeństwa. Na czele takich społeczności stał przywódca, zwykle funkcję tę obejmował człowiek, który wykazał się szczególnym męstwem i sprawnością w organizowaniu zbiorów i polowań, czyli po prostu zdobywaniu żywności. Nie bez znaczenia była też umiejętność przekonania ludzi do podejmowania określonych działań, cecha, którą dziś nazwalibyśmy charyzmą. Wśród Eskimosów ludziom tym przysługiwał tytuł „tego, który wie najlepiej".
Zakres władzy wodza był jednak dosyć ograniczony. Na przykład przywódcy plemienni Indian Serrano z Kalifornii nie mieli prawa rozstrzygania sporów. Zadanie to przypadało zwykle w udziale komuś, kto był spokrewniony z obiema stronami konfliktu. W takich przypadkach bowiem najważniejsze było nie badanie przyczyn sporu, lecz poszukiwanie takiego rozstrzygnięcia, które byłoby najkorzystniejsze dla obu stron, a to najłatwiej było osiągnąć, odwołując się do opinii człowieka bliskiego obu stronom. Władza wodzów Serrano obejmowała jednak na przykład religię - to oni decydowali, kiedy należy rozpocząć obrzędy, oni im też przewodniczyli.
W grupach powiązanych pokrewieństwem władza często była dziedziczna. U Indian Serrano po śmierci wodza przechodziła zwykle w ręce jego syna, często najstarszego. Jeśli jednak społeczność nie chciała zaakceptować synów, wodzem mógł zostać, na przykład, brat zmarłego wodza i wówczas to jego potomkowie stawali się potencjalnymi sukcesorami.